Jeszcze tylko parę dni, ale nie sądzę, żeby coś się zmieniło przez ten czas. Jak można go podsumować? Sam za bardzo nie wiem... Nie wydarzyło się zbyt wiele znaczącego... Chociaż? Czy na pewno?
Na pewno zrobiłem w tym roku wiele głupstw. Czy zrobiłem coś sensownego? Pewnie nie, bo na planach się zapewne kończyło... Taak... tak jest zazwyczaj, ale co poradzić.
Chciałem (odnalezione na jakimś forum):
- przeżyć rok 2007
- zdać do pierwszej klasy liceum
- zdobyć 81,5 pkt z egzaminu gimnazjalnego
- mieć minimalnie średnią 4.5 na koniec 3 gim
- schudnąć jakieś 5kg - dla własnej satysfakcji
- urosnąć z 10 cm
Myślę, że udało mi się osiągnąć większość z tego co chciałem osiągnąć... No może prócz tych dwóch ostatnich. Raczej nie udało mi się urosnąć 10 cm. A szkoda, schudnąć też nie... a szkoda tym większa. Ale zdałem do klasy pierwszej liceum, może nawet klasy idealnej, a pomyśleć, że chciałem iść do Jedynki.
Na pewno wiele zmieniło się we mnie... Trudno, żeby się nie zmieniło. Poznałem tyle wspaniałych osób. Jakieś nowe doświadczenia? Na pewno. Tylko co będzie dalej? Bóg jeden wie.
Szczęśliwego Nowego Roku!








--
My gallery
--
My gallery
--
My gallery
--
My gallery
Previous PageNext Page